Modlitwa „Ojcze nasz św. Mechtyldy” to szczególna parafraza Modlitwy Pańskiej ofiarowana za dusze czyśćcowe. Odmawia się ją powoli i w skupieniu, najlepiej po Komunii Świętej lub podczas adoracji, zatrzymując się przy każdym wezwaniu nad konkretnymi zaniedbaniami zmarłych i prosząc o przebaczenie.
Jak odmawiać Ojcze nasz św. Mechtyldy?
Modlitwę tę odmawiać w skupieniu, powoli, najlepiej po przyjęciu Komunii Świętej lub w trakcie adoracji, choć można to robić w dowolnym momencie dnia. Ważne jest, aby przy każdym wezwaniu na chwilę zatrzymać się myślą przy duszach, które cierpią z powodu konkretnych zaniedbań (np. braku miłości, pychy, chciwości) i z wiarą przedstawić Bogu doskonałość Jego Syna jako rekompensatę.
Możesz modlić się ogólnie za wszystkie dusze w czyśćcu lub ofiarować tę modlitwę za konkretną zmarłą osobę. Ważna jest intencja zadośćuczynienia – pragnienie, aby świętość Jezusa wypełniła braki, jakie pozostawili po sobie zmarli.
Ojcze Nasz świętej Mechtyldy
Ojcze nasz, któryś jest w niebie. Proszę Cię, przebacz duszom w Czyśćcu cierpiącym, że Cię nie kochały, że Tobie, Ojcu Najmilszemu, nie oddawały czci należnej, ale wydalały Cię z serc swoich, w których pragnąłeś mieszkać…. Na przebłaganie za ich przestępstwa, ofiaruję Ci miłość i cześć, jaką Syn Twój Najmilszy oddawał Tobie na ziemi i obfite zadośćuczynienie, którym długi ich wypłacił.
Święć się Imię Twoje. Błagam Cię Najlitościwszy Ojcze, przebacz duszom w Czyśćcu cierpiącym, że nie czciły Świętego Imienia Twego, że rzadko wzywały Go z nabożeństwem, a często bez poszanowania, że życiem oziębłym stały się niegodnymi imienia chrześcijańskiego. Na zadośćuczynienie za te grzechy, ofiaruję Ci najświętsze życie Syna Twego, który wszystkimi sprawami uwielbił doskonałe Imię Twe na ziemi.
Przyjdź Królestwo Twoje. Błagam Cię Najłaskawszy Ojcze, przebacz duszom w Czyśćcu cierpiącym, że nie pragnęły, nie szukały Ciebie i Królestwa Twego, w którym jest tylko prawdziwy pokój i chwała wieczna. Na wynagrodzenie za ich niedbalstwo w spełnianiu dobrych uczynków, ofiaruje Ci nieskończoną miłość Twego Jezusa, w której On pragnął uczynić nas wszystkich współdziedzicami Królestwa Swego.
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Błagam Cię Najłaskawszy Ojcze, przebacz duszom w Czyśćcu cierpiącym, że nie kochając woli Twojej, często przenosiły nad nią własną wolę swoją. Na wynagrodzenie za ich przewinienia, ofiaruję Ci doskonałe zjednoczenie Serca Jezusa z najświętszą wolą Twoją i uległość Syna Twego, który był Ci posłuszny aż do śmierci krzyżowej.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. Błagam Cię Najłaskawszy Ojcze, przebacz duszom w Czyśćcu cierpiącym, że nie przyjmowały Najświętszego Sakramentu Ciała i Krwi Chrystusowej z gorącym pragnieniem, nabożeństwem i miłością, jak były powinny. Że wiele z nich niegodnie, rzadko, albo nigdy nie używały tego Anielskiego Pokarmu. Na wynagrodzenie za ich oziębłość i niedbalstwo ofiaruję Ci nieskończoną Świętość Syna Twego Najmilszego, gorące pragnienie miłości, z jaką ustanowił nam ten skarb łaski i pociechy.
I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Błagam Cię Najłaskawszy Ojcze, odpuść duszom w Czyśćcu cierpiącym ciężkie grzechy, które popełniły. Mianowicie, nie kochając nieprzyjaciół swoich, nie odpuszczając im krzywd doznanych. Na wynagrodzenie za te grzechy ofiaruję Ci nieskończoną miłość Serca Jezusa, kiedy się modlił na krzyżu za swych nieprzyjaciół.
I nie wódź nas na pokuszenie. Błagam Cię Najłaskawszy Ojcze, odpuść duszom zmarłym, że się nie opierały występkom i namiętnościom skażonej natury, że często wpadały w sidła czarta ciała i wiele złego popełniły. Na wynagrodzenie za mnóstwo grzechów ich, ofiaruję Ci chwalebne zwycięstwo Syna Twego nad światem i czartem, wszystkie prace i trudy Najświętszego życia Jego, gorzką Mękę i śmierć Jezusa.
Ale nas zbaw ode złego. Ojcze Miłosierdzia!. Przez zasługi Ukochanego Syna Twego, wybaw proszę dusze w Czyśćcu cierpiące od wszelkiego złego, od boleści i kary, od mąk i katuszy, a wprowadź je do Królestwa chwały Twojej, do oglądania i posiadania Ciebie na wieki. Amen.
Objawienie modlitwy za dusze czyśćcowe
Modlitwa „Ojcze nasz św. Mechtyldy” jest owocem bezpośredniego doświadczenia mistycznego. Według przekazów, święta Mechtylda otrzymała ją podczas jednej ze swoich wizji, kiedy po przyjęciu Komunii Świętej gorąco błagała Jezusa o ratunek dla dusz cierpiących w czyśćcu.
Zapytała wówczas Zbawiciela, w jaki sposób może im najskuteczniej pomóc. W odpowiedzi Pan Jezus podyktował jej specjalną parafrazę Modlitwy Pańskiej. Istotą tego objawienia było pouczenie, że ludzkie modlitwy zyskują nieskończoną wartość, gdy są złączone z zasługami Chrystusa.
Jezus wskazał Mechtyldzie, aby każde wezwanie „Ojcze nasz” odnosiła do konkretnych win dusz czyśćcowych, ofiarując w zamian Jego doskonałość i cnoty. Ta forma modlitwy opiera się na teologicznej zasadzie „zastępstwa” – tam, gdzie człowiek zawiódł, Syn Boży naprawia błąd swoją miłością i posłuszeństwem, a my, jako wierni, możemy ofiarować to zadośćuczynienie Ojcu Niebieskiemu.
Obietnice i owoce duchowe modlitwy
Zgodnie z przekazami mistycznymi, po jej odmówieniu święta ujrzała wizję, która do dziś daje nadzieję wielu wierzącym modlącym się za zmarłych.
Wizja ta przedstawiała wielką rzeszę dusz (często określaną jako „legiony”), które dzięki tej modlitwie zostały uwolnione z czyśćca i wstępowały do chwały nieba.
Owoce duchowe modlitwy:
- Skuteczność teologiczna: Modlitwa nie opiera się na zasługach osoby modlącej się, ale na nieskończonych zasługach Jezusa Chrystusa, co czyni ją niezwykle potężną.
- Ulgę w cierpieniu: Przynosi natychmiastową ulgę duszom poddanym oczyszczeniu, skracając czas ich przebywania w czyśćcu.
- Chwała Boża: Jest to modlitwa, która w pierwszej kolejności oddaje chwałę Bogu Ojcu, naprawiając zniewagi wyrządzone Mu przez grzechy ludzkie.
- Wzrost duchowy modlącego się: Osoba odmawiająca tę modlitwę uczy się głębszego rozumienia Modlitwy Pańskiej oraz wrażliwości na świętość Boga i konieczność zadośćuczynienia.